fundacja lux veritatis krs
W 2022 roku Fundacja Lux Veritatis, którą założył Tadeusz Rydzyk, odnotowała spadek przychodów. Zyski spadły z 1,4 mln zł do 197,5 tys. zł. Głównym źródłem dochodów pozostają
NUMER KRS 0000091141 Fundacja Lux Veritatis. JEST NADAWCĄ TELEWIZJI TRWAM. ogólnopolskiej, niezależnej stacji o profilu katolickim. Dowiedz się więcej.
Dar na budowę kościoła można wpłacać na konto: Fundacja Lux Veritatis. 87-100 Toruń. ul. Św. Józefa 23/35. Nr rachunku 65 1320 1120 2585 4660 2000 0002
- Organizacja Watchdog wystąpiła między innymi o to, żeby zająć sprzęt komputerowy i telefony Fundacji Lux Veritatis, chcąc uzyskać pełen dostęp do tego, co ta Fundacja publikuje.
Lux Veritatis przystąpiła do SKOK Stefczyka / Agencja Gazeta / Fot. Sławomir Kamiski Agencja Gazeta. "Reczpospolita" zastanawia się czy to przypieczętowanie sojuszu o. Tadeusza Rydzyka ze
nonton film 365 days season 2 sub indo lk21. List poparcia dla założycieli Fundacji Lux Veritatis nękanej od lat przez Watchdog Polska. Przez pięć ostatnich lat Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska bierze na cel, założoną w 1998 r. przez zakonników o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka Fundację Lux Veritatis, nękając ją kolejnymi wnioskami o udzielenie informacji na temat wydawania otrzymanych przez ojców redemptorystów pieniędzy z funduszy publicznych. Nie negując samej potrzeby jawności wydawania publicznych pieniędzy, chcemy zwrócić uwagę na pewne fakty rzucające inne światło na tę sprawę, niż te nagłaśniane przez media i przedstawiane przez samą organizację Watchdog Polska. Fundacja Lux Veritatis, która jest wydawcą TV Trwam, poinformowała, że po otrzymaniu wniosku udzieliła żądanej informacji Watchdog Polska, co później potwierdził wojewódzki sąd administracyjny oraz prokuratura, która aż trzykrotnie umarzała w tym zakresie postępowanie. Nie zniechęciło to aktywistów, którzy zdecydowali się przed niespełna rokiem na subsydiarny akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu Fundacji Lux Veritatis. Proces ten nadal jest w toku, a sprawę rozpoznaje Wydział Karny Sądu Rejonowego Warszawa Wola. Watchdog Polska dodatkowo domaga się, by sąd zabezpieczył całą dokumentację księgową Fundacji, wszystkie e-maile, telefony oraz komputery, które znajdują się w jej siedzibie. Gdyby do tego doszło, praca Radia Maryja oraz Telewizji Trwam zostałaby zupełnie sparaliżowana. W ten sposób, bez prawomocnego wyroku sądu, zostałyby wyciszone najbardziej rozpoznawalne w Polsce media katolickie. Akcja Watchdog Polska wymierzona w Fundację Lux Veritatis może mieć również podłoże finansowe. Nękanie organizacji katolickich i konserwatywnych cieszy się przychylnością wielu osób, które są skłonne finansowo wesprzeć takie działania. Dotyczy to nie tylko dużych darczyńców, ale i tych mniejszych, do których ofiarności nieustannie odwołuje się organizacja. Podobny styl działania można zaobserwować również w przypadku tzw. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. O tym, jak bardzo sprawa zarzutów formułowanych przez Watchdog Polska budzi wątpliwości, najlepiej świadczą działania podjęte przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. CMWP zajmuje się m. in. kontrolą przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa. W opublikowanym w kwietniu br. oświadczeniu czytamy, że „według oceny CMWP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich o. Tadeusza Rydzyka, o. Jana Króla i Lidii Kochanowicz-Mańk. W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring sprawy zgodnie z przepisami prawa oraz wskazanymi wyżej kryteriami, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności”. Watchdog Polska jest organizacją finansowaną przez fundację Open Society George’a Sorosa. Na swojej stronie internetowej chwalą się także współpracą z Fundacją im. Stefana Batorego czy niemiecką Fundacją im. Heinricha Bölla o profilu lewicowo-liberalnym, bliską ideowo partii Zielonych. Prowadzona przez zakonników ewangelizacja poprzez tworzone przez nich patriotyczne i katolickie media skutecznie stawia tamę ideowej inwazji na Polskę, której celem jest zniszczenie tradycyjnych wartości, polskiej duchowość i tożsamości narodową. Jest to kolejna odsłona bezpardonowej walki przeciw obrońcom cywilizacji łacińskiej. Robert Bąkiewicz zwrócił również uwagę, że coraz częściej wykorzystuje się idee dobra publicznego i respektowania prawa do prowadzenia szkodliwych działań przeciwko podstawom tradycyjnego społeczeństwa. Pod pozorem respektowania podstawowych praw obywatelskich lewicowi aktywiści dążą do usunięcia z przestrzeni publicznej wszystkich opinii konserwatywnych i katolickich. – Organizacje, z którymi jestem związany, czyli Marsz Niepodległości, Roty Marszu Niepodległości, Straż Narodowa identyfikują się i łączą w poparciu dla Fundacji „Lux Veritatis”. Będziemy robili wszystko, co jest możliwe, żeby wesprzeć to wspaniałe dzieło. Trzeba stwierdzić, że Watchdog jako jedna z lewicowych organizacji pozarządowych przypisuje sobie prawo do tego, żeby zepchnąć na margines przestrzeni publicznej organizacje o profilu katolickim, konserwatywnym, które bronią tradycji i kultury polskiej. Chodzi o to, aby Radio Maryja czy Telewizja Trwam, które mają ogromny zasięg i wpływ na kształtowanie opinii publicznej, nie mogły działać w sposób wolny i taki, który pozwoli na docieranie do odbiorców. Dlatego podejmowane są działania, które wykorzystują kruczki prawne do tego, aby marginalizować, zamykać usta – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Udzielanie w takich sytuacjach wsparcia szykanowanym organizacjom sprawia, że ich członkowie nie czują się osamotnieni w walce o sprawiedliwość. Dodaje im to sił i wzmacnia w poczuciu dobrze wykonywanej pracy. Wygrać z hojnie opłacanym z zagranicy wrogiem można jedynie wspólnie wspierając się zarówno w sukcesach, jak i w trudnych chwilach. Dlatego apelujemy o podpisywanie listu poparcia dla zakonników: o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka – założycieli Fundacji Lux Veritatis.
Opublikowano: 2021-04-29 19:36: Dział: Polityka Senatorowie stają w obronie Fundacji Lux Veritatis. Sprzeciwiają się działaniom Watchdog: To dążenie do ograniczenia wolności słowa Polityka opublikowano: 2021-04-29 19:36: Senat / autor: fratria Grupa senatorów wystosowała list w obronie Fundacji Lux Veritatis w związku z postępowaniem sądowym wytoczonym przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska. Jak podkreślono, działania organizacji maja znamiona „dążenia do ograniczenia wolności słowa w Polsce i ograniczenia praw podmiotu katolickiego do prowadzenia ewangelizacji przy pomocy środków społecznego przekazu”. Senatorowie zwrócili uwagę, że „wolność religijna oraz wolność słowa to normy chronione konstytucyjnie, które są miarą i standardem praw człowieka”. CZYTAJ TAKŻE: — Bezpardonowy atak Watchdog na środowisko Radia Maryja! WSKSiM kolejnym celem! Rektor uczelni: Jesteśmy nękani. Czemu to służy? — Związane z Sorosem stowarzyszenie nęka nadawcę TV TRWAM. „Domagają się dla nich kary, z więzieniem włącznie”. Potrzebne wsparcie — Ojciec Rydzyk: „Nie rozumiem, dlaczego mamy się tłumaczyć siłom spoza Polski. Zadbajmy o Polskę; o to, co polskie i katolickie” — Skąd ataki na „Lux Veritatis”? O. Rydzyk: Chodzi o zniszczenie nas. Od początku odbiera się nam dobre imię przez kłamstwa, oszczerstwa List senatorów w obronie Fundacji Lux Veritatis Senatorowie Bogusława Orzechowska, Alicja Zając, Jan Maria Jackowski, Jerzy Chróścikowski, Andrzej Pająk, Zdzisław Pupa oraz Rafał Ślusarz wystosowali oświadczenie w związku z postępowaniem sądowym wytoczonym Fundacji Lux Veritatis przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska. W związku z postępowaniem sądowym wytoczonym Fundacji Lux Veritatis przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska – zarzucającej naruszenie artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej – wyrażamy głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją — podkreślili senatorowie. Według przedstawicieli Fundacji podmiotowi pytającemu zostały udzielone odpowiedzi. W tej sytuacji podjęte dalsze kroki prawne są odbierane jako nadużywanie prawa do informacji publicznej w celu uporczywego nękania oraz paraliżowania możliwości statutowego działania. Należy nadmienić, że sprawa dotycząca pozyskanych i wydanych środków publicznych przez Fundację Lux Veritatis była już umarzana przez prokuraturę. Ten organ wymiaru sprawiedliwości odmówił ścigania, a potem umorzył postępowanie i to kilkakrotnie. Jak wskazała Lidia Kochanowicz–Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis: „Tutaj nie chodzi o żadne informacje publiczne, tutaj chodzi o to, żeby nas zamknąć, zamknąć nam usta, żebyśmy przestali działać. Żeby postawić nam zarzuty, żeby w świat poszła informacja: „Zobaczcie! Są nierzetelni. Ukrywają informacje. Uzyskują z tego korzyści finansowe i majątkowe, nie udzielają informacji” — dodali parlamentarzyści. Mając powyższe na uwadze wyrażamy sprzeciw wobec działań mających znamiona dążenia do ograniczenia wolności słowa w Polsce i ograniczenia praw podmiotu katolickiego do prowadzenia ewangelizacji przy pomocy środków społecznego przekazu. Wolność religijna oraz wolność słowa to normy chronione konstytucyjnie, które są miarą i standardem praw człowieka — napisali w oświadczeniu senatorowie. wkt/Radio Maryja Publikacja dostępna na stronie:
W odpowiedzi na zapytanie poselskie Minister Finansów poinformował 27 lutego 2018 r., że prowadzone są czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie danych identyfikacyjnych bezdomnego darczyńcy dwóch samochodów na rzecz Fundacji „Lux Veritatis” oraz okresu, w którym nastąpiło przekazanie darowizny. Efekty tych czynności mają posłużyć do zweryfikowania czy Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo zrealizowała obowiązek podatkowy, powstały w związku z otrzymaną darowizną. Bezdomny darowuje fundacji dwa auta Głośnym echem odbiły się ostatnio słowa o. Tadeusza Rydzyka CSsR, prezesa Fundacji Lux Veritatis, który w programie telewizyjnym poinformował, że kierowanej przez niego Fundacji dwa samochody w formie darowizny przekazał bezdomny - „Pan Stanisław z Warszawy”. Zapytanie w tej sprawie skierował do Ministra Finansów 21 stycznia 2018 r. poseł Tomasz Lenz. Poseł zapytał o wiarygodność informacji o tej darowiźnie, a także o prawidłowość rozliczeń podatkowych tego typu przysporzeń majątkowych dla fundacji. Administracja skarbowa sprawdza, fundacja nie musi upubliczniać nazwisk darczyńców Minister Finansów odpowiedział, że obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie danych identyfikacyjnych darczyńcy oraz okresu, w którym nastąpiło przekazanie darowizny. Wynik powyższych działań posłuży do zweryfikowania czy Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo zrealizowała obowiązek podatkowy, powstały w związku z otrzymaną darowizną. Minister wyjaśnił, że zgodnie z aktualnym stanem prawnym, fundacje nie mają obowiązku upubliczniania i przekazywania informacji na temat danych osób fizycznych dokonujących darowizn środków pieniężnych i rzeczy materialnych oraz określenia rodzaju tych rzeczy. W załączniku CIT-D zeznania rocznego CIT-8 wyszczególnia się jedynie ogólną wartość otrzymanych darowizn, w tym darowizn otrzymanych od osób prawnych. Tak wynika z ust. 1e pkt. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992r. o podatku dochodowym od osób prawnych ustawa o CIT). Organ podatkowy dokonując weryfikacji zeznań podatkowych w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych, w przypadku rozliczeń budzących wątpliwości, wzywa podatnika do okazania dokumentów źródłowych na podstawie, których zadeklarowano otrzymane darowizny pieniężne. Z upoważnienia Ministra Finansów odpowiedzi na zapytanie udzielił 27 lutego 2018 r. Paweł Cybulski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Źródło: INFORAKADEMIA poleca: Wybrane zmiany w PIT i CIT Polecamy: CIT 2018. Komentarz Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE
zdjęcie: CC BY przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli odbyła się sprawa z subsydiarnego aktu oskarżenia Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska przeciw Zarządowi Fundacji Lux Veritatis. Sąd po dwóch posiedzeniach (9 i 29 kwietnia) otworzył przewód sądowy, choć prokuratura i obrońcy po raz kolejny wnioskowali o umorzenie postępowania. Redemptoryści zeznawali z Torunia, Lidia Kochanowicz – Mańk była w sądzie w Warszawie. Prokuratura, wnioskując o umorzenie postępowania, jako podstawę wskazała Kodeksu Karnego (Nie popełnia przestępstwa, kto pozostaje w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego). Odnosząc się do wniosku, sąd stwierdził, że by móc rozstrzygnąć, czy ktoś popełnił błąd, należy przeprowadzić postępowanie dowodowe. Także jeden z obrońców wskazał, że artykuł 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej, na który powołujemy się w akcie oskarżenia, jest nieprecyzyjny i w takiej sytuacji sąd powinien rozstrzygnąć na korzyść oskarżonych. Obrona zwracała uwagę, że skoro przepis jest niejasny, to oskarżonym trudno się bronić, a co za tym idzie, pojawiają się wątpliwości co do praworządności takiego postępowania przed sądem. Zdaniem obrony akt oskarżenia krzywdzi oskarżonych, a wniesienie go prowadzi do „zdemolowania prawa karnego”. Także obrońcy oskarżonych wnieśli po raz kolejny o umorzenie postępowania. Sąd nie przychylił się do ich wniosku. Mecenas Adam Kuczyński mógł w końcu odczytać akt redemptorystówNastępnie głos oddano oskarżonym. Dwaj redemptoryści: Jan Król i Tadeusz Rydzyk – członkowie Zarządu Fundacji Lux Veritatis, nie przyznali się do winy. Pierwszy na pytania odpowiadał Jan Król. Zapytany, czy rozumie sens stawianych mu zarzutów, odparł, że rozumie słowa, ale nie logikę stojącą za oskarżeniem. Podkreślał, że fundacja udzielała odpowiedzi zgodnie z prawem. Na pytanie sądu, czym jest informacja publiczna, odpowiedział, że to informacja, do której prawo ma całe społeczeństwo, obywatele. Po Janie Królu na pytania odpowiadał Tadeusz Rydzyk. Stwierdził, że obowiązek udzielania informacji publicznej spoczywa na podmiotach publicznych, podczas gdy Fundacja Lux Veritatis jest podmiotem prywatnym. W kolejnych pytaniach dotyczących podziału kompetencji pomiędzy poszczególnych członków zarządu i zmian w tym zakresie oraz udzielania odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji publicznej odpowiadał, że nie pamięta, ale podkreślał swoją dobrą wolę w sprawie: “Mam dobrą wolę, wysoki sąd jest miły”.Redemptoryści podkreślali, że do ich obowiązków nie należy rozpatrywanie wniosków o informację publiczną, to kompetencja Lidii Kochanowicz- Mańk – członkini zarządu, która zajmuje się sprawami finansowymi i urzędowymi, odpowiada na pisma, które przychodzą na warszawski adres Fundacji. Dodatkowo takie kompetencje przekazano jej w drodze uchwały w lutym 2021 r. , precyzując, że obowiązuje ona wstecz. Rydzyk przyznał jedynie, że udzielał pełnomocnictw dotyczących odpowiedzi na wnioski o informację publiczną, jeżeli było to konieczne, ale nie był w stanie przypomnieć sobie szczegółów. Redemptoryści odmówili odpowiedzi na pytania oskarżyciela czyli Sieci Obywatelskiej, udzielali odpowiedzi jedynie na pytania swoich obrońców i sądu. Warto zaznaczyć, że uchwałę, która wyznacza Oskarżoną Lidię Kochanowicz – Mańk na osobę odpowiedzialną za realizację wniosków o informację publiczną, podjęto kilka lat po wpłynięciu naszego wniosku o informację do Fundacji, niedługo natomiast po wniesieniu przez nas aktu oskarżenia w tej sprawie. Samo podjęcie takiej uchwały nie zwalnia pozostałych członków Zarządu z obowiązku udostępniania informacji, a co za tym idzie, z odpowiedzialności nakład pracyLidia Kochanowicz- Mańk podkreślała, że nasz wniosek z listopada był pierwszym wnioskiem tego typu, jaki wpłynął do Fundacji i była to dla niej nowa sprawa. Mówiła też, że odpowiedź na pierwszy punkt wniosku wymagała od nich dużego nakładu pracy. Na pytanie sądu, czemu odpowiedziała na pierwszy punkt wniosku, a odmówiła odpowiedzi na drugi, stwierdziła, że wnioskowaliśmy o informację przetworzoną, która wymaga dużego nakładu pracy, a także o informacje chronione tajemnicą pytał również oskarżonych o znajomość Ustawy o dostępie do informacji publicznej – Jan Król przyznał, że nigdy jej nie czytał. Tadeusz Rydzyk wspomniał, że ma wielką trudność z informacją publiczną, fundacja jest podmiotem prywatnym i jego zdaniem w świetle prawa nie ma obowiązku udzielania jest finansowany przez zagraniczne podmiotyDyrektor Radia Maryja odpowiadając na pytania obrońcy, przypominał o naszym zagranicznym finansowaniu: Watchdog jest finansowany przez podmioty spoza Polski, finansowany przez Sorosa i jakieś norweskie, jest tego więcej. My jesteśmy podmiotem prywatnym, działamy w sposób jest nie w porządku być tak traktowanym przez podmioty spoza Polski, chcę być traktowany według polskich Kochanowicz- Mańk zeznała z kolei, że udostępniła wszystkie wnioskowane przez Watchdoga informacje, co nie jest prawdą, ponieważ Fundacja odpowiedziała jedynie na część naszego wniosku, a i to z naruszeniem terminów ustawowych, co potwierdził sąd administracyjny, orzekając wówczas bezczynność z rażącym naruszeniem prawa. Dopiero po wyrokach sądów administracyjnych w pozostałej części została wydana decyzja administracyjna. Kochanowicz wyraziła również opinię, że nasz wniosek ma na celu podważenie zaufania do Fundacji, bo informacje o sprawie karnej będę obecne w internecie przez wiele lat. Na tym rozprawa się zakończyła, termin kolejnej, na której zostaną przesłuchani świadkowie, wyznaczono na 12 sierpnia. Więcej o historii naszego wniosku można przeczytać w tym tekście: Sprawa Lux Veritatis – miara zawłaszczenia państwa i braku praworządności.
PolskaWarszawa27 kwietnia 1998Rzeczpospolita PolskaTadeusz RydzykJan Król, Lidia Dorota Kochanowicz Mańk000013977322 listopada 2002Fundacja „Lux Veritatis” (łac. światło prawdy) – fundacja założona w 1998 przez redemptorystów o. Jana Króla i o. Tadeusza Rydzyka, nadawca Telewizji Trwam, realizator geologicznych prac poszukiwawczych w Toruniu (tzw. geotermia), współwłaściciel marki usług telefonicznych W naszej Rodzinie[1].13 marca 2003 fundacja uzyskała dziesięcioletnią koncesję na nadawanie programu drogą satelitarną telewizji "Trwam"[2]. Spośród dziewięciu członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji trzy osoby wstrzymały się od głosu[3]. 16 lipca 2012 KRRiT podjęła decyzję o przedłużeniu koncesji nadawanie programu telewizyjnego TV Trwam na kolejne 10 lat - do marca 2023 roku[4].21 kwietnia 2006 Fundacja uzyskała od ministra środowiska koncesję na przeprowadzenie projektu Prace geologiczne dla poszukiwania i wstępnego ustalenia zasobów eksploatacyjnych wód termalnych z utworów wapienia muszlowego lub liasu w Toruniu wraz z określeniem warunków hydrogeologicznych w związku z wtłaczaniem wód do górotworu w interwale utworów wapienia muszlowego lub liasu w Toruniu – otwór TG1[5]. Inwestycja kosztująca 27,3 mln złotych zakończyła się sukcesem i umożliwia dostarczanie 320 m³ wody o temperaturze 61 °C na godzinę[6].W 2010 wspólnikiem firmy Geotermia Toruń, której udziały w większości należą do Fundacji, została luksemburska spółka SKOK Holding odgrywająca kluczową rolę w systemie spółdzielczych kas oszczędnosciowo-kredytowych (SKOK)[7]. SKOK Holding jest również powiązany organizacyjnie ze spółką Polskie Sieci Cyfrowe Sp. - operatorem telefonii komórkowej „w naszej Rodzinie"[8].W 2011 Fundacja rozpoczęła budowę kościoła w Toruniu (wotum wdzięczności za Jana Pawła II). W 2012 Fundacja otrzymała zgodę na budowę aquaparku w Toruniu[9][10].W styczniu 2012, ze względu na zadłużenie Fundacji Lux Veritatis (na koniec 2010 majątek fundacji wynosił 90 mln 320 tys. zł, zadłużenie wynosiło 68 mln 593 tys. zł[11]) oraz utrzymujące się straty na działalności (2008 - 5560 tys. zł, 2009 - 5045 tys. zł, 2010 - 5285. tys. zł[12]) ) obsługiwane przez zmniejszający się poziom datków (2008 - 20697 tys. zł, 2009 - 16639 tys. zł, 2010 - 14622 tys. zł[11]) Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podtrzymała decyzję o odmowie udzielenia koncesji na nadawanie Telewizji Trwam drogą naziemną sygnałem cyfrowym (tzw. multipleks)[13]. Decyzję KRRiT fundacja zaskarżyła przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie[14], ale sąd skargę oddalił[15].5 lipca 2013 Krajowa Rada Radiofonii Telewizji przyznała Fundacji koncesję na rozpowszechnianie programu telewizyjnego drogą rozsiewczą naziemną w sposób cyfrowy[16]. Stało się to możliwe dzięki wystawieniu Fundacji promesy kredytowej na kwotę 15 mln zł przez SKOK im. Franciszka Stefczyka, której Fundacja stała się wcześniej członkiem[17].W latach od 2011 do 2015 fundacja Lux Veritatis otrzymywała corocznie „Certyfikat wiarygodności biznesowej - złoty” wystawiany przez międzynarodową agencję informacji gospodarczej Bisnode[18].Według raportu European Parliamentary Forum for Sexual and Reproductive Rights, w latach 2009-2018 Lux Veritatis wydała 83 miliony dolarów na walkę z gender: czwarte miejsce na liście sponsorów[19].Prezesem Zarządu Fundacji jest o. Tadeusz Rydzyk, członkami Zarządu o. Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk[20].
fundacja lux veritatis krs